Procedura ta sama, nerwy te same, błędy gry te same...
W mojej skromnej ocenie Snowfeather Hunter to najładniejszy z całej czwórki...
Czwórki... w chwili obecnej jestem w połowie zdobycia ostatniego z nich, ale trochę mnie to wypaliło psychicznie!
Więc ostatni ptaszek to ciągle status: progres!
😎



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz