Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DEATHWING. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DEATHWING. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2020

OBSIDIAN WORLDBREAKER



Jak można było zdobyć te ustrojstwo???
Mount wygląda jak Deathwing

W chwili obecnej jest to już niemożliwe. 
Tego mounta można było zdobyć podczas celebrowania 15-lecia gry World Of Warcraft, czyli na przełomie listopada-grudnia 2019 i kilka dni stycznia 2020.

Moja Lava skorzystała z okazji i zrobiła "świąteczne" questy :)

A jak to było?
Śmiechowo!

Na stworzenie pierwszej grupy (a to nie były akcje solo!), trzeba było czekać na zebranie 30 osób tak ok.20 minut...


W tym czasie kilka osób rezygnowało...
Ale Lava już planowała nowe zmiany w transmogu :P
Więc się nie nudziła!


Tiaaa...
Z góry na dół wszystko ma z "kolekcji ubioru" SIN'DOREI :)

Kiedy w końcu grupa się utworzyła...


Zaczęła się pierwsza faza cofnięcia w czasie do dodatku "The Burning Crusade".
Trafiliśmy od razu na walkę z Lady Vashj


Level spada z 120 do 70!!!!
Stamina też spada ostro w dół!
Daliśmy radę bardzo szybko...

Następny boss do zabicia to Kaelthas Sunstrider


Wszyscy wiedzą co robić :)


Jest ok i trafiamy szybko na walkę z Archimonde 

Tank prawie ginie, połowa ludzi nie pamięta, że boss wyrzuca nas w powietrze i trzeba skorzystać z guziczka umieszczonego nad action barem :)

Lava pamięta!!!!
:)


Koniec fazy pierwszej.

Czekamy na drugą grupę, która się formuje...


W międzyczasie tańczymy na koncercie ulubionej grupy Elite Tauren Chieftain ...



Druga faza to "wspomnienia" z dodatku "Wrath Of The Lich King"

Pierwsza walka i pierwszy boss - Heigan The Unclean


Pierwsze sekundy...


Lava leży martwa jak placek krowi!
Taaa... żółte kółeczko :)
Poskładałam się na klawiaturze ze śmiechu!

Wszyscy zresztą się rozłożyli na glebie...
Walka się resetuje, wracamy do fazy z bossem :)


Znowu klęska, znowu reset...


Łzy śmiechowe zasłaniają mi obaz... wszystko się rozmywa...
Wszyscy giniemy... Nawet nie wiem, gdzie Lava znowu leży!
Faza walki się odnawia...

W końcu ktoś zgłasza się na ochotnika i nadaje rytm.
Zostaje oznaczony pomarańczowym kółeczkiem :)
Niby nic trudnego, ale synchronizujemy się i latamy między szlamowymi eksplozjami...
Z lewa na prawo i z prawo na lewa :)
Hahahahaha
Co wcale nie jest łatwe :)

Ale zaliczmy walkę!


Następny etap to sam The Lich King


Pełen sukces!

Lava trafia do poczekalni...


Trzecia faza podróży w czasie, to "Cataclysm"

Pierwszy boss to Cho'gall

Lava ginie, bo zostaje zainfekowana, odbiega od towarzyszy niedoli, żeby nikogo nie zarazić...
Ale Healerzy mają w dupie ceregele z leczeniem...


Chaos sprawia, że i tę walki powtarzamy.
Ludzi trochę nudzi taki "powrót" do starych dodatków gry.
Mamy zmniejszone proporcje życia itd, nikt nie gra tak jak grało się wówczas.
Każdy skupia się na zabiciu bossa, ale panują pewne wytyczne, które trzeba przestrzegać...
Dlatego trzeba powtarzać kolejne potyczki :)

Potem walczymy z Nefarian'em
(Ale jakimś cudem nie mam screenshota!)
Walka poszła gładko!

Na szczęście został już tylko Ragnaros
:)


Powtarzamy...


A potem od razu otrzymujemy Achievments:



I tyle :)



Mount sam w sobie wygląda super! Warto było przejść przez te fazy :)
Śmiałam się podczas każdej walki :)
Jest to już unikat.
Kolejny dodatek w kolekcji, który nie jest już do zdobycia.