Uwielbiam farmić mounty.
Od kwietnia 2015 roku staram się w miarę regularnie to robić...
3 listopada 2017 r. w końcu "wypadł" mój Reins Of The Azure Drake :)
Równe 40 podejść mnie to kosztowało :)
Statystycznie niestety tak to wygląda, a sam instance/raid można przejść raz w tygodniu.
--------------------------------
W 2017 roku nabyłam też Invincible :)
Dokładnie 30 stycznia!
Co to była za radość i KWIK!
--------------------------------------------
Nabyłam też kilka innych mountów, których ogólnie posiadam ponad 200 sztuk.
Jest jeszcze sporo do zdobycia :)
---------------------------------------------
2 lata temu siostra sprawiła mi prezent w postaci uroczego:
Zmienia kolor trzy razy (niebieski, czerwony, kremowy) i słodko BUCZY!
Można go kupić za "prawdziwe" pieniądze w sklepie Blizzard.
-------------------------------------
Zdecydowanie wolę zdobywać takie mounty, które wymagają sporo pracy, wysiłki włożonego w samo granie. Dzisiaj zdobycie tysięcy golda nie jest już tak trudne jak kiedyś.
Spokojnie można powiedzieć, że w grze posiadam już miliony golda.
120,000 tysięcy golda kosztował mnie Grand Expedition Yak
Kosztowna inwestycja, ale mount ma własnego vendora i transmog'a :)
Bardzo pomocna rzecz :)
No i prezentuje się ekskluzywnie :)
---------------------------------------------------
Obecnie usilnie próbuję zdobyć Mimiron's Head
Opornie mi to idzie, co tydzień 5 różnymi charakterami przechodzę Ulduar, na razie bezowocnie :(











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz